Przetwory domowe pozwolą przetrwać nawet najzimniejszą zimę ! a Wy, zrobiliście już swoje przetwory ?:)

Co warto wiedziecćo zimowych przetworach? Na przykład to, że kwaszonki regulują mikroflorę przewodu pokarmowego i poprawiają trawienie. Ale dla nadciśnieniowców się nie nadają.

Czytaj więcej: http://www.nowiny24.pl/artykul/6125621,jakie-przetwory-na-zime-sa-najzdrowsze,id,t.html

Kisząc ogórki, kapustę i inne warzywa zachowujemy sporo wartościowych składników odżywczych, których zimą organizmowi zaczyna brakować. Co ciekawe, same surowce po tej obróbce wręcz zyskują na smaku i aromacie. Utrwalanie kiszonych produktów odbywa się dzięki procesowi fermentacji mlekowej. Bakterie mlekowe przetwarzają zawarty w produktach cukier na kwas mlekowy, a dodatkowo pod wpływem drożdży wytwarza się pewna ilość alkoholu i trochę kwasu octowego, co też sprzyja trwałości przetworów. Do kiszenia zachęca dietetyczka Paulina Górska, prowadząca rzeszowskie Centrum Dietetyczne NutriPoint. Zalety? Pod wpływem kiszenia podwaja się zawartość witamin z grypy B, szczególnie B6 i B12 odpowiedzialnych za przyswajanie żelaza, a to z kolei zapobiega anemii. Kiszonki są nieocenionym i wartościowym źródłem błonnika i soli mineralnych.

Odchudzasz się, jedz kiszone

Kiszone warzywa bezkarnie wypełniają żołądek odchudzających się. W wyniku fermentacji w przetworach zachowuje się dużo mniej cukrów niż w świeżych warzywach, dlatego kiszonki są mniej kaloryczne. W surowym ogórku, jak mówi dietetyczka, zawartość witaminy C jest niewielka. Za to w kiszonym - spora. Mało tego - w kwaśnym środowisku enzym zawarty w surowym ogórku i rozkładający witaminę C - ascorbinaza ulega zniszczeniu, więc warto łączyć kiszony ogórek z warzywami bogatymi w witaminę C. Jednak nie wszystkim kiszonki jednakowo sprzyjają, bo utrwalane są solą, której unikać albo ograniczyć do minimum powinny osoby z nadciśnieniem. Z umiarem muszą kłaść je na talerzu pozostający na diecie bezsolnej. Zdaniem dietetyczki podczas kiszenia wydziela się (w wyniku fermentacji) acetylocholina, czyli związek mający właściwości obniżania ciśnienia krwi. Poza tym usprawnia ona perystaltykę jelit, a także wzmacnia przekazywanie impulsów nerwowych. Więc kisić warto.

Marynaty na occie jabłkowym

Niewielkie ilości octu spirytusowego stosowanego do marynat nie zaszkodzą. Ale jeżeli zjadamy spore porcje marynat codziennie, lepiej spróbujmy utrwalać je na occie jabłkowym, który przejmuje najlepsze cechy jabłek. Poza tym zawiera mnóstwo witamin i mikroelementów, a także kwas jabłkowy, który, łącząc się z innymi substancjami, tworzy w organizmie glikogen. To związek poprawiający kondycję naczyń krwionośnych, sprzyjający tworzeniu się krwinek czerwonych, poprawiający trawienie. - Ocet spirytusowy niszczący czerwone krwinki może przyczyniać się do powstawania anemii - przypomina dietetyczka. Górska zwraca natomiast uwagę na zalety przetworów z pomidorów utrwalanych w postaci sosów, przecierów, koncentratów, a także pasteryzowanych w całości lub rozdrobnionych. Okazuje się, o czym laik nie wie, że przetworzone pomidory wprawdzie nie dorównują surowym w zawartości witamin, ale wypadają znacznie lepiej pod względem ilości wchłanianego przez organizm likopenu. Jest to czerwony barwnik z grupy karotenoidów, który podczas rozdrabniania i pasteryzacji staje się 2-3-krotnie lepiej przyswajalny niż ze świeżych pomidorów. Ma, podobnie jak beta-karoten, właściwości antyoksydacyjne, chroni komórki przed niszczącym działaniem wolnych rodników, zmniejsza ryzyko wystąpienia przeróżnych chorób, pozytywnie wpływa na kondycję skóry, na gęstość mineralną kości. Nie pasteryzujmy przetworów zbyt długo, aby nie tracić witamin, zwłaszcza C, którą niszczy długie gotowanie. Wystarczy kilkanaście minut na wolnym ogniu, by słoik zamknął się (im krócej, tym lepiej)

Dżem z błonnikiem

Wprawdzie dżemy i konfitury wymagają dłuższego smażenia, więc na ogół tracą witaminę C, ale zachowują sole mineralne i błonnik (pektyny mamy we wszystkich owocach). Warto mieć pod ręką kilka słoiczków domowej roboty dżemów, przynajmniej dla dzieci, do naleśników, ciast, na kromkę z masłem. Dietetyczka uprzedza jednak przed sporą zawartością cukru w tego typu przetworach. Najbardziej kaloryczne są powidła, bo zawierają aż 1-2 kg cukru na kilogram śliwek. Dużo mniej potrzebują dżemy, którym wystarczy 40-60 dag cukru na kilo owoców. Do galaretki wsypujemy 60-70 dag cukru. Z dżemów, galaretek, powideł rezygnują odchudzający się, cukrzycy, ludzie starsi. Oni powinni szukać na rynku przetworów niskocukrowych.

Maliny do zamrażarki

To najlepsza forma przechowywania na zimę, ponieważ warzywa i owoce zachowują wtedy najwięcej właściwości odżywczych. Nie tracą witamin, zwłaszcza C oraz mikroelementów. Mrożenie pozwala zachować naturalny zapach i smak. Warto mieć pod ręką zamrożoną natkę pietruszki, koperek, selera (innych ziół), a także porcję rozdrobnionych warzyw na zupę. - Zimą można przemycić dziecku pietruszkę (witaminę C) pod postacią masełka pietruszkowego. Wystarczy rozetrzeć mrożoną natkę z masłem, posmarować kromkę, aby wzmacniać odporność - radzi dietetyczka.
 

Pokaz film w multimediach: